Onet, Newsweek, Forbes, Auto Świat, Business Insider Polska, Fakt, Medonet

Polska dotknięta upałami

Skutki zmiany klimatu nie są już niczym abstrakcyjnym. Widzimy je za oknami w postaci coraz silniejszych, częstszych i dłuższych fal upałów, które demolują naszą gospodarkę. W czerwcu w Europie odnotowano ponad ok. 10 tys. zgonów związanych z wysokimi temperaturami. Tylko w tym roku i tylko we Francji i Hiszpanii spłonęło ponad 300 tys. hektarów terenu, a ogień wymusił ewakuację ok. 300 tys. osób. Rząd w Madrycie szacuje, że tegoroczna akcja strażacka związana z pożarami kosztować będzie ok. 3,27 mld euro, czyli ok. 0,2 proc. hiszpańskiego PKB.

A jak sytuacja wygląda w Polsce? 28 czerwca w Słubicach odnotowano temperaturę 40,5 st. C, najwyższą w historii polskich pomiarów. Inne stacje notują nawet dwukrotny wzrost liczby upalnych dni względem dekady 2006-2015. Według najnowszych danych Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa susze objęły aż 65 proc. polskich gmin. Co z tego wynika dla każdego z nas?

Ten raport podsumowuje, jak nasilające się ekstremalne zjawiska pogodowe przełożą się na polską energetykę, transport, szpitale, szkoły, ceny i codzienne życie Polek i Polaków.

Jakub Wiech dziennikarz

Ile kosztuje nas upał?

Ekstremalne zjawiska pogodowe kosztują Polskę średnio 6 mld zł rocznie, a jeden dzień fali upałów może oznaczać straty przekraczające 100 mln zł. W 2050 r. całkowite koszty zmian klimatu mogą sięgnąć 83–84 mld zł rocznie, a przy wolniejszej transformacji wzrosnąć nawet do 124 mld zł, czyli około 2,2 proc. PKB.

Najbardziej narażone jest rolnictwo, które odpowiada za 57 proc. strat związanych z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Tylko w uprawach zbóż, roślin oleistych i bulwiastych susza powoduje średnio od 3,9 do 6,5 mld zł strat rocznie. W budownictwie przy temperaturze około 32 st. C wydajność pracy fizycznej może spaść o 40 proc., a podczas największych upałów nawet o 60–70 proc.

Mimo to 70 proc. małych i średnich firm nie uwzględnia ryzyka klimatycznego w swoich planach. Ponad 90 proc. strat klimatycznych pozostaje nieubezpieczonych. Zwiększenie publicznych wydatków na klimat i ochronę powietrza do 1 proc. PKB oznaczałoby około 56 mld zł rocznie. Nie byłyby to jednak wyłącznie środki na ochronę przed upałami.

Rosną też wydatki gospodarstw domowych. Klimatyzacja z montażem kosztuje zwykle 3–3,3 tys. zł, a w szczycie sezonu nawet 6–7 tys. zł. Urządzenie używane przez około 100 godzin w roku może podnieść rachunek o około 150 zł. Przy intensywnej pracy podobna kwota może pojawić się już w jednym miesiącu. Chłodzenie domów zwiększa zapotrzebowanie na prąd. Czy poradzi sobie z tym nasza energetyka?

Czy wystarczy nam prądu?

Im wyższa temperatura, tym więcej energii zużywają klimatyzatory i urządzenia chłodnicze. Jednocześnie gorąco ogranicza możliwości przesyłowe przewodów, zwiększa ryzyko awarii transformatorów i może utrudniać pracę elektrowni chłodzonych wodą.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne prognozują, że do 2040 r. zużycie energii wzrośnie z około 170 do 260 TWh rocznie. Dodatkowe 90 TWh to mniej więcej tyle, ile produkuje cały polski system elektroenergetyczny przez pół roku, lub — innymi słowy — odpowiada mniej więcej rocznej produkcji czterech elektrowni takich jak Elektrownia Bełchatów, a to największa w Polsce elektrownia opalana węglem brunatnym. W niedalekiej przyszłości zapotrzebowanie na moc może latem sięgnąć 35 GW. Obecnie podczas największych upałów dochodzi ono do 24–25 GW, a nawet rekord zimowy jest niższy i wynosi 29,3 GW.

Najtrudniejszy jest wieczór, gdy produkcja z fotowoltaiki gwałtownie spada, a zapotrzebowanie na chłodzenie pozostaje wysokie. Pełnoskalowy blackout jest mało prawdopodobny, ale realne są lokalne przeciążenia sieci niskiego i średniego napięcia.

Czy mamy zapasy wody?

Polska ma około trzy razy mniej wody na mieszkańca niż wynosi średnia europejska. W latach suchych jest to około 1200 m sześc. na osobę, podczas gdy ONZ wyznacza próg bezpieczeństwa na poziomie 1700 m sześc.

Wody do picia nam nie zabraknie, ale kilkutygodniowe upały mogą spowodować spadki ciśnienia w sieci, okresowe przerwy w dostawach oraz zakazy podlewania ogrodów. Problem braków w kranie może dotknąć przede wszystkim szybko rozwijających się gmin wiejskich i podmiejskich, gdzie liczba odbiorców rośnie szybciej niż wydajność sieci. W ostatnich latach od 200 do blisko 400 gmin wprowadziło apele lub ograniczenia dotyczące zużycia wody, a w 2026 r. na taki krok zdecydowało się już ponad 130 samorządów.

Czy polska kolej i drogi są odporne na słońce?

PKP Intercity uruchamia codziennie około 560 pociągów. Klimatyzację ma 86 proc. z 1650 wagonów. To oznacza, że tysiące podróżujących blisko 200 wagonami muszą jechać w skwarze. Problemem pozostają awarie i wiek części taboru.

W dodatku z powodu gorąca jazda może trwać zdecydowanie dłużej. Przy temperaturze powietrza zbliżonej do 40 st. C szyny mogą rozgrzewać się do 70 st. C. Ryzyko deformacji torów wymusza ograniczenia prędkości. Podczas niedawnych upałów na Słowacji składy zwalniały nawet do 40 km na godz.

Podczas rekordowych upałów pod koniec czerwca ruch kolejowy w Polsce został poważnie zakłócony. Pociąg z Łodzi Fabrycznej do Helu miał około 200 minut opóźnienia, skład z Warszawy do Krakowa ponad 220 minut, a pociąg do Jeleniej Góry został odwołany. Jako powody wymieniano „trudne warunki atmosferyczne" i „brak zasilania sieci trakcyjnej".

Lepiej zatem jechać samochodem? To zależy od drogi. Przy 30 st. C asfalt może nagrzać się do 60 st. C, a podczas ekstremalnych upałów nawet do ponad 70 st. C. Tradycyjne nawierzchnie zaczynają wtedy mięknąć. W Polsce ryzyko to dotyczy głównie starszych dróg krajowych, powiatowych i gminnych. Nowoczesne asfalty modyfikowane są bardziej odporne, a mieszanki HiMA zachowują właściwości nawet powyżej 80 st. C.

Z kolei na drogach betonowych może dojść do zjawiska blow-up, czyli wypiętrzenia rozgrzanych płyt. GDDKiA podkreśla jednak, że uszkodzenia podczas ostatnich fal upałów miały charakter incydentalny.

Czy budynki dają osłonę przed upałem?

Nasze domy, szkoły i sklepy projektowano z myślą o zatrzymywaniu ciepła zimą, a coraz częściej zamieniają się latem w wielkie akumulatory gorąca. Najtrudniejsza sytuacja panuje na najwyższych kondygnacjach oraz w mieszkaniach z oknami skierowanymi na południe. Temperatura wewnątrz może tam dochodzić do 33–35 st. C, a rozgrzane ściany i stropy oddają ciepło jeszcze długo po zachodzie słońca. Co więcej, popularne w ostatnich latach termomodernizacje wykonywano często, pozostawiając starą wentylację. Nie zakładano też osłon przeciwsłonecznych, co zmieniło wiele budynków w termosy, które nawet nocą nie mają szans się schłodzić.

Trudne warunki panują również w szkołach, przedszkolach i żłobkach. Przepisy określają minimalną temperaturę w pomieszczeniach, ale nie wyznaczają jej górnej granicy. O tym, czy zajęcia mogą się odbywać, decydują dyrektorzy placówek.

Czy służba zdrowia jest gotowa na upały?

Liczba zgonów wzrasta podczas fal upałów. W aktach zgonu nie pojawia się oczywiście słowo „upał". Wpływ wysokich temperatur na śmiertelność ocenia się na podstawie tzw. nadumieralności, czyli porównania liczby zgonów podczas fali gorąca ze średnią dla tego samego okresu w poprzednich latach.

Według Światowej Organizacji Zdrowia latem 2022 r. w Europie odnotowano 61 tys. 672 zgony związane z upałami. Śmiertelność osób po 65. roku życia związana z gorącem wzrosła między początkiem XXI w. a 2021 r. o około 85 proc.

Szpitale nie zawsze są gotowe na ekstremalne temperatury. Przepisy nie wymagają klimatyzowania całych placówek. Obowiązek dotyczy oddziałów anestezjologii i intensywnej terapii, a większość nowych bloków operacyjnych jest już chłodzona.

Ekstremalnie szybkie zmiany

Zmiana klimatu i jej konsekwencje w postaci np. częstszych, dłuższych i intensywniejszych fal upałów to zjawisko niosące ze sobą poważne konsekwencje gospodarcze. Klimat Polski, Europy i świata zmienia się ekstremalnie szybko, a stworzone przez człowieka systemy — infrastruktura, przemysł, transport — mają coraz większe problemy z dostosowaniem się do tego procesu. Kolejny w tym roku napływ ekstremalnych temperatur, z którym zmaga się obecnie Europa, jest tego najlepszym przykładem. Dlatego w interesie wszystkich leży jak najskuteczniejsza walka o to, by powstrzymać zmiany zachodzące w ziemskiej atmosferze.

Więcej o upałach

Autorzy raportu:

Autorzy: Jakub Wiech, Grzegorz Kowalczyk, Konrad Wojciechowski, Sonia Sobczyk-Grygiel, Anna Kruczyńska, Marianna Lach, Elżbieta Glapiak, Piotr Szypulski, Aleksandra Chłapińska, Filip Waluszko, Michał Rogalski, Anastasiia Morozova

Koordynatorzy projektu: Marcin Marczak, Karolina Drogowska